Czas czytania: 4 minutes

Dawid był bardzo podekscytowany tym, że znów wypuści się na parkiet, ale najpierw wszyscy potrzebowali drinka – kiedy nawiązał kontakt wzrokowy z dwiema pięknymi kobietami, przypomniał sobie, że prawdopodobnie były po prostu przyjacielskie, uśmiechając się do nich, ponieważ najwyraźniej były tutaj razem. Z tęsknym westchnieniem odwrócił się, aż jego przyjaciele przerwali rozmowy, szturchając go, pytając, czy jest szalony, żeby je ignorować. Spojrzał ponownie w ich stronę i zdziwił się, kiedy już szły; jedna z nich w fioletowej sukience z głębokim dekoltem z przodu okalającym efektowną parę piersi, a druga w bardzo obcisłej sukience z czerwonej koronki, sięgającej wysoko na nogach. Zrobili całkiem wizualny spektakl.

Jego skóra paliła, gdy dotknęła jego przedramienia, prosząc go o taniec. Nie zamierzając odmawiać tym wspaniałym kobietom, odpowiedział:

– Jasne, chciałbym zatańczyć. Jestem Dawid.

Obie uśmiechnęły się szeroko, blondynka wzięła go za rękę i pociągnęła na parkiet. „Jestem Kasia, to jest Julia”. Pozwolił im zaciągnąć go na parkiet, aż zginęli w masie kończyn kołyszących się w rytm muzyki. Pozwolił swojemu ciału poruszać się w rytm basu, unosząc ręce w górę. Obserwując parę, Dawid wiedział, że mają ruchy. Początkowo tańczyli solo, ale najwyraźniej to im nie wystarczało, więc zbliżyli się, rzucając mu ukradkowe spojrzenia na swoje stonowane uda, bez pleców sukienkę Kasi i wielką fantazję, jak wyglądaliby zaplątani wokół siebie w łóżku. Oglądanie ich grindowania go podniecało, nie zamierzał kłamać, zwłaszcza gdy go obserwowali, ich spojrzenia się spotkały. Żałował, że go nie włączyły do zabawy. Jakby usłyszały jego myśli, Julia podeszła do niego, położyła ręce na jej talii i potarła jej ciasny tyłek o swoje krocze… Kurwa, to było niesamowite, pomyślał; poruszając biodrami do rytmu, wyobrażając sobie pieprzenie.

Julia wygięła palec, a Kasia przylgnęła do jej przodu; ich usta spotkały się i całowały się językiem tuż przed nim. Dosłownie jęknął, jego kutas twardniał pod zamkiem błyskawicznym, przycisnął mocniej do tyłka Julii, dając jej znać, co mu robią. Po prostu przycisnęła się do tyłu, prowadząc jedną z jego dłoni po plecach Kasi. To była tortura, pomyślał. Ale obserwowanie, jak pożerają się nawzajem, było super gorące. Ich pocałunek zwolnił, podobnie jak zgrzytanie Julii – odwróciła się do niego, dając mu wspaniały widok w dół sukienki, jej okrągłe piersi pokryte małymi kroplami potu. Spojrzała na niego, jej brązowe oczy błyszczały, zanim sięgnęła rękami do jego szyi, jej kciuki pieściły miejsce za jego uchem – ciągnęła go w dół do swojego wzrostu, bliżej miejsca, gdzie Kasia ją obejmowała, muskając jej szyję i gryząc ją w ucho…

– Pocałuj mnie, przystojniaku – rozkazała.

Wykonał polecenie, przyciągając je obie do swojego ciała, po czym opuścił usta do jej. Najpierw delikatnie, raz, dwa, zanim mocniej przycisnął się do jej ust, a jego język oblizał wargi błagając o wejście. Udzielając mu dostępu, Julia uwielbiała to, jak wymagający był jego pocałunek. Oddała się tak dobrze, jak potrafiła – goniąc jego język swoim językiem, głaszcząc go, zanim ugryzł jego usta, łagodząc pieczenie pocałunkiem. Ciągnąc jego włosy, rozdzieliła ich usta, po czym musnęła ustami jego szczękę, policzek i płatek ucha.

– Chcesz się stąd wydostać? Julka śmiało zapytała.

Po raz pierwszy był wstrząśnięty. Nie spotkał dwóch kobiet tak otwartych i dominujących jak te dwie. Jego ciało nie mogło kłamać, że był bardziej niż zainteresowany, jego półtwardy kutas to dowód na to. Podjęcie decyzji zajęło mu mniej niż sekundę, kiedy to zrobił, uśmiechnął się i powiedział: „Na co czekamy, drogie panie?”.

Kasia była już podekscytowana, jej cipka była mokra, odkąd Julia zerżnęła ją na parkiecie. Jej dziewczyna z pewnością mogła poruszać tymi słodkimi biodrami, jej noga była między nogami Kasi, wiedząc dokładnie, jak ją nakręcić.

Teraz przygotowali tego przystojniaka do zabrania do domu, byłoby wspaniale zobaczyć, jak się poddaje. Nie były do końca pewne, czy był podwładnym, ale ich instynkt przedstawiał go jako takiego. Skubiąc szyję Julii, patrzyła, jak te dwa pocałunki… intensywne i zmysłowe, była zaskoczona, że ​​jeszcze nie zostali wyrzuceni. Ta dwójka wyglądała razem pysznie, chciała się przyłączyć, ale wiedziała, że ​​musi poczekać. Kiedy usłyszała, jak mówi “tak” na powrót z nimi do domu, poczuła kolejny dreszcz między jej nogami – na pewno miała nadzieję, że umie lizać cipkę.

Przygryzając wargę, przeciągnęła paznokciem w dół jego klatki piersiowej, do ramienia, aż trzymała go z jednej strony, Julia z drugiej. – Na co naprawdę czekamy?

Przeciągnęły go przez tłum ludzi, dziewczyny rzucały im zazdrosne spojrzenia, podczas gdy chłopaki tylko przyglądali się całej trójce z zainteresowaniem. Wzywając Ubera, który miał tu być lada chwila, nie mogły trzymać go w rękach. Dotyka jego twarzy, ramion, czterech rąk na nim, gotowych do gry. Miał ręce owinięte wokół ich talii, trzymając je obie blisko. Podniecenie było namacalne.

Samochód zatrzymał się i wsiedli po kolei; przeprowadzili małą pogawędkę – ale Dawid wkrótce odkrył, że ta dwójka to były prawdziwe kusicielki. Obie trzymała dłoń na jego kolanie, która przesunęła się w górę do jego wewnętrznej strony uda, muskając jego krocze swoim małym palcem, a następnie powoli z powrotem w dół, od niechcenia kontynuując rozmowę. Zacisnął dłoń na ich talii, próbował rozłożyć nogi, żeby było wygodniej, ale ich uścisk zmusił ich do pozostania na miejscu.

Julia zauważyła, że wydawał się jednocześnie cieszyć i nienawidzić dokuczania; podobało jej się, że nie dotykał ich w ten sam sposób – to potwierdziło ich teorię. Ich blok pojawił się i wysiedli z samochodu, w windzie było cicho, ich oddech był jedynym dźwiękiem, jaki można było usłyszeć. Wreszcie, z ogniem płynącym w jej żyłach, Julia zamknęła za nimi drzwi i zasłoniła je ciemnością.

– Cóż, dobrze, dobrze. Cieszę się, że zdecydowałeś się do nas dołączyć, Dawidku.

Jego imię spłynęło z jej języka jak masło, a jej głos był na tyle gorący, że aż zadrżał.

Śledząc go, zbliżyła się do niego, przeciągając paznokieć z jego szczęki w dół do jego rozpiętej koszuli. – Wiesz, dlaczego tu jesteś?

Z pochyloną głową odpowiedział posłusznie: – Tak, proszę pani.

Ona spojrzała na Kasię, szczerząc się jak kot swojej dziewczynie, która uśmiechnęła się złośliwie.

Kasia stanęła na palcach, jej ciepły oddech otarł się o jego ucho. – Na pewno znasz działanie systemu oświetlenia. Użyj go.

Przeciągnęła ręką po jego włosach, szarpiąc je – jęknął głęboko.

– Jaki jest teraz twój kolor, chłopcze?

Z zamkniętymi oczami, odchyloną do tyłu głową, jęknął „Zielony”.

Nagle boleśnie oderwano mu głowę. „Zielony, co?”

Z szeroko otwartymi oczami przeprosił: „Przepraszam, pani. Zielony, ​​pani”.

Puszczając jego głowę, czule musnęła dłonią jego policzek. – Poradzisz sobie, kochanie.

Julia dołączyła do niej, całując ją przez ramię Dawida, jej piersi ocierały się o jego klatkę piersiową, dosłownie czuł jej twarde sutki przez cienką szmatkę. Julia pocałowała Kasię intensywnie, ich usta agresywnie zjadały się nawzajem, sygnalizując początek sesji. Patrzyły, jak drży pod nimi, uśmiechały się. Wsunęła rękę za ucho Kasi i zaczęła rozpinać jego koszulę. „Jesteś na to zbyt ubrana”.

Gdy tylko jego koszula się poluzowała, zrzuciła ją na jego szerokie ramiona. Od razu zauważając jego tatuaże, chciała je polizać.

“Ojej, co za wspaniałe ciało… idealne do zabawy z tobą.” skręciła jego sutek. Wypuścił powietrze.

W międzyczasie Kasia wyszła z pokoju, żeby dostać coś wyjątkowego, a kiedy wróciła, trzymała coś za jego plecami. Poczuł, jak coś ociera się o jego szyję, jak z miękkiego aksamitu lub prawdziwej skóry, wkrótce zidentyfikował to jako kołnierzyk do zabawy – słysząc, jak Kasia pyta go „Kolor?”. przełknął ślinę i powiedział: „Zielony, Pani”…